24 listopada 2012

Nie mogę się przyzwyczaić do tych stron! Nie mogę... patrzę na nie, zastanawiam się, gdzie tu dodać coś błyszczącego, jakiś jeszcze dodatek, falbankę, coś... gdzie mogę pognieść... i nie da się!!!
No bo po co? Przecież nic więcej im do szczęścia nie potrzeba...
Tak mną pokierował listopadowy zestaw Scraps of Darkness "Karma".
 These pages... mine? Huh, really? I lokk at them and wondering where I can add something glossy, any embellish, frill, something... where I can crumple something? AND I CAN'T!
Why? These pages are done, don't need any adds...  That's the way of using Nov Scraps of Darkness Kit "Karma"

Powoli uzupełniam strony albumowe... tutaj akurat rok 2010. Mam nadzieję, że dojdę do momentu, w którym będę robiła aktualne wpisy :) Po dyskusji na facebooku, która zaczęła się od mojego pytania "gdzie wywołujecie zdjęcia?", w końcu trafiłam do tej samej firmy, co zwykle... i wywołałam brakujące zdjęcia z 2010 roku, zdjęcia z roku 2011 i trochę z 2012 :) ...ale ja nie o tym chciałam!
I'm making album pages... this time I show You pages from 2010. I hope to do all overdue photos and do only actual pics ;) Wish me luck!

Strona przedstawia... koraliki... dokładniej mówiąc koraliki w organizerach, jakie sobie sprawiłam. Niezłe, nie? Szalona, nie ma co scrapować, tylko koraliki :D Jakoś tak wyszło, skoro zdjęcie wywołałam zdjęcie, to niech już sobie będzie ;) ...a ze trafiła mu się cała strona a nie mały tag... bywa ;)
On the photo are... beads... yeah, beads. Crazy Drycha, she doesn't have any normal photos that she scrap beads? Just happened. I had photo so... I scrap that. Well, lil' funny that I made whole page for that, not tiny tag.


W każdym razie dzięki tej fotce przekonuję się, jak to apetyt rośnie w miarę jedzenia. Dwa lata temu strasznie jarałam się, że kupiłam tyle koralików do wyszywania strojów lalek itd... a teraz... no cóż, koralików trochę więcej a lalki już mnie przestały wołać, siedzą obrażone na szafie. Tzn. w pudle... Tzn. te niedokończone... no...khym...
In any case, thanks to the photo I am convinced as appetite grows with eating. Two years ago, I was terribly excited that I bought these beads to embroidery doll clothes etc... and now ... well, I have some more beads and don't have time for dolls. I don't have time to beading too... but I have more beads... yea...

Tło było oryginalnie czarne - przerobiłam je nakładając cieniutką warstwę gesso:)
Background paper was originally black :D with flowers. I whitewashed it with gesso:)

 *
Druga strona też wydaje mi się strasznie nie-drychowa... ale tu też bym już nic nie zmieniała. To chyba takie moje clean'n'simple :)))
Second page is rather in not my style too... maybe that's my version of clean'n'simple? :))


 W rożnych miejscach przewijają się strzępki rub-onsa z zestawu Scraps of Darkness :) Fragment tu, fragment tam...
I add here and there pieces of rub-on from SOD kit.

*

No i to by było na tyle... :)
Przypominam, że prace reszty Design Teamu możecie obejrzeć np. na forum SOD :)
That's all for now... :)
I remind You that DT Members' projects are avaliable to look at eg SOD forum ;)

Tagged: , , ,

4 komentarze:

  1. Love both of these! Very nice!

    OdpowiedzUsuń
  2. rzeczywiście, zupełnie inne, ale czasem chyba tak trzeba :) zielony z ważką bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Particularly like the bottom layout!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne, bardziej kolorowe, trochę inne ale bardzo ładne. A lalki na pewno doczekają się na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń

Drycha scrapbooking - handmade - dollmaking © 2013 | Powered by Blogger | Blogger Template by DesignCart.org