Czerń i biel * Black and white

Czerń i biel * Black and white

Czerń i biel. Już miałam pisać, że raczej nie lubię tego połączenia począwszy od moich mebli, kończąc na ubraniach ale... to jest ciekawy temat. Raz nie mogę patrzeć na czerń i biel, raz wydaje mi się fantastycznym połączeniem - paski na wiktoriańskich ciuchach, żukosoczkowe paski (tak, tak, paski rządzą;)...
W każdym razie takie połączenie wydało mi sie szalenie trudne. 
Czerń. Biel. A co z łączącymi je tonami szarości?? Chciałam je ominąć ale nie udało się - szarości można znaleźć na zdjęciu (chyba) z gazety. Wszystko inne to światło lub cień. Ewentualnie niedobarwiony środek przedartego brystolu na górze po prawej. Howgh.
Black'n'white. I wanted to write, that I wouldn't like b&w from my furniture to clothes, but at the end... This is an interesting topic. One time I can't look at black and white, next time it seems to be fantastic combination - strips of Victorian clothes, Beetlejuice's stripes (yes, yes, stripes rule;)
In any case, this combination seemed to me extremely difficult.
Blacks. White. What about tones of gray
joining them? I wanted to avoid them but failed to - gray can be found in the picture from newspaper. Everything else is light or shadow. Howgh.

Pocztówkę stworzyłam oczywiście na czarno-białe wyzwanie Craft Artwork.
I made this postcard for black'n'white challenge at Craft Artwork.

*
ps. Gdybyście chcieli odnaleźć 100% Drychową pracę - to jedna z nich :) Licząc eksperymenty, zabawy stylami itd. to właśnie przy takich pracach, czuję, że to właśnie ja, do najdrobniejszego włókienka papieru.
ps. If you want to see 100% Drycha in Drycha's works - that's it! If I wondered about all challenges, experiments and play with styles... it's at such works I feel that it's me, to the smallest fibers of paper.
zliftowana, zalterowany. * lifted, altered.

zliftowana, zalterowany. * lifted, altered.

Zliftowany tag i zalterowany kwiat.
Lifted tag and altered flower.
Scrapki.pl w majowej edycji zabawy w liftowanie jako przykład podały tag Enczy. Tag oczywiście - jak każda Enczowa praca- wygląda zachęcająco ;) Nie przeszłam obojętnie! Tym bardziej, że tego typu prace to świetny sposób na ścinki (które zazwyczaj zamiast ubywać, wolą się mnożyć). Skleiłam kartkę.
Scrapki.pl organized lift challenge with Encza's tag. I'm in! Especially that this type of works are great way for paper scraps (which usually don't want to end, they prefer to multiply). I created a card.

Pierwsze skrzypce gra Primowy kwiat w perełkach, gesso i paru - też primowych - kwiatkach w środku.
The main role played Prima flower with 3d paint, gesso and a few - also prima - flowers in the center.


Drugie skrzypce to pas filcu ręcznie przeze mnie wyszywany koralikami i cekinami :) Leżała jakaś niedokończona praca... wycięłam, co było wyszyte i umieściłam na kartce.
The second character is a strip of felt, hand-embroidered by me with beads and sequins. I found some unfinished work... I cut embroidered part and placed on the card.


Dużo się tu dzieje.
Pasy materiału, papierów TSC, 7Dots, kryształkowe wzory Primy... Tak sobie poszalałam! A co :)
So many things here.
Strips of fabric, papers from TheScrapCake, 7Dots, crystals from Prima... Create was great fun! :)
*

Na koniec kawałek, który od wczoraj chodzi mi po głowie. Śpiewać mi się chce ale wolelibyście nie słuchać, jak mi idzie ;)
Song at the end. I have it in my minds since yesterday. I want to sing it but it's very hard and... believe me, you don't want to hear me singing these song ;)

*
biblioteczka

biblioteczka

Dzień Matki coraz bliżej.
Moja mama narzekała jakiś czas temu, że nie może dojść do tego, komu pożyczyła książkę (jedną z ulubionych). Skończyło się tak, że kupiła nowy egzemplarz ale… pół żartem pół serio w Dniu Matki dostanie książeczkę -zbiór kieszonek z kartami bibliotecznymi (można takie kupić w sklepach z drukami.)
Opis produktów znajdziecie na Stryszkowym blogu - zapraszam!!
Mothers' Day in Poland come soon (26th May) so I create gift for my Mom. She lost lately one of her fav books - just lend someone, forgot to whom etc... At the end she bought a new copy but... I half-jokingly half seriously get on Mother's Day book with pockets for library cards:)

Książeczkę zszyłam sama techniką book-binding. Dodałam tasiemkową zakładkę ale do zamknięcia tasiemka wydawała mi się zbyt ciężka kompozycyjnie… Wybrałam zamknięcie ze sznurkiem owijanym wokół kółeczka.
I made these book with book-binding technique. Add a ribbon tab. Closing with the tape seemed to be too heavy (in composition)... so I chose closing with string around the circle.
 
Tak to wygląda w środku – każda strona książeczki to kieszonka na kartę biblioteczną. Teraz żaden tytuł się nie zgubi. ;)
Inside - every page is a pocket for library card. Now there isn't chance to get lost. ;)
*
muffiny wytrawne.

muffiny wytrawne.

W niedzielę spontanicznie kupiłam sobie (w końcu) blaszkę do muffinów. Tak, tak, ostatecznie zdecydowałam się na blaszkę a nie silikonową formę. 
Na pierwszy ogień poszły muffiny wytrawne.
Skorzystałam z przepisu SłodkiejBabki. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym przepisu nie zmodyfikowała - do bazy wybrałam własne dodatki, czyli marchew, kiełki, pomidory, pestki dyni, pestki słonecznika i zioła z mojego rozrastającego się parapetu.

 

 Takie śniadania to ja mogę jeść codziennie ;)


Są chętni na przepis?

baza: 375 g mąki pszennej (zastąpiłam cześć mąką razową), 2  łyżeczki proszku do pieczenia (soda oczyszczona też może być ale ciasto wyjdzie ciemniejsze), 2 jajka, 250 ml mleka, 125 g masła, przyprawy do smaku
dodatki: 1-1,5 marchewki, garść kiełków, mały pomidor (lepsze będą suszone, niestety akurat nie miałam w domu), pestki słonecznika, pestki dyni, ząbek czosnku, zioła: kolendra, tymianek, pietruszka
*
Dodatki trzemy na tarce (marchew), siekamy (zioła, czosnek) lub kroimy (pomidor, kiełki).
Do miski wsypujemy suche składniki, mieszamy. Wlewamy roztopione masło, mleko, wbijamy jaja, wsypujemy dodatki. Mieszamy tylko do momentu połączenia się składników (nie dłużej).
 Nakładamy do foremki (mi wyszło 12 średniej wielkości muffinów), pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200-210stopni.
Piekłam 35-40minut ze względu na świeże pomidory. Czas pieczenia jest zależny od dodatków, które wybierzecie.
Wystudzić i jeść :))

Smacznego :D
wypieczona strona + relax

wypieczona strona + relax


Na zdjęciach widok przez piekarnikową szybę na wypiekające się babeczki. Nie pamiętam, jaki to był smak... chyba kawowe? Chciałam uzyskać efekt "wypiekania" na całej stronie, więc tuszowałam boki papierów dwoma odcieniami brązowych distressów: najpierw Vintage Photo, później Walnut Stain. Czarny w tym przypadku sobie darowałam ;)
Strona powstała na bazie mapki Skissedilla #163 :) * Page was created with Skissedilla sketch #163 :)
In the pictures is view through the oven window to the muffins. I do not remember flavor... perhaps coffee? I wanted to get the effect of "baking" on the whole page, so i use distress ink to sides of the paper; two shades of brown: first Vintage Photo, Walnut Stain later. This time gave up the black;)

  *
 Ostatni temat wyzwania żurnalowego na Scrapujących Polkach to "Plany". Ha! Tu chyba nie muszę się zbytnio rozpisywać ;) Choć przyznam, że teraz inaczej bym to zrobiła... Tło pod "relaxem" powinno być dużo spokojniejsze...
Actual art journal challenge at Scrapujące Polki is "plans". Ha! You know what I had in minds? :)) At the top I wrote "now", "in this moment" and on the banner "and later, for a while".


SCRAP ON! - shadowboxy i warsztaty

SCRAP ON! - shadowboxy i warsztaty

Dziś mixedmediowo i przestrzennie! Shadowboxy!
(Garść informacji o tworzeniu na Stryszkowym blogu.)
Świetnie mi się je tworzyło. Szarpania, chlapania, mgiełki, tusze, holtzowy brokat i wiele więcej.
Mixedmedia shadowboxes for new week ;) creating these was great fun, I use a lot of medias; few types of inks, mists, Holtz's glitter etc.

 
Zauważcie, że w trzech przypadkach użycia crackle painta (obie czaszki i korona) efekt jest różny - wszystko zależy od nałożenia i współpracy z innymi mediami.
Look at skulls and crown - I use one color of crackle paint and every time there's different effect. This is dependent on the application and other medias.
...o crackle paincie i wielu innych rzeczach opowiem podczas warsztatów mediowych na V Ogólnopolskim Zlocie Scrapbookingowym!
About crackle paint and a lot of other medias I'll tell on my workshop at Polish Scrap Meeting in June  :) More information in polish below.
SCRAP ON!
- mediowy shadowbox-
Czas trwania: ~3 godziny (początek o 14.00) * Koszt: 100zł
Podczas warsztatów będziemy korzystać z chipboardów Scrapińca oraz materiałów dostępnych w sklepie internetowym NaStrychu.
Na zapisy oraz wszelkie pytania czekamy pod adresem: drycha@wp.eu Decyduje kolejność zgłoszeń.
{{Opis}}
Bohaterami warsztatów będą: gesso, pasta modelująca, różnego rodzaju tusze (distress, archival, stazon, tusz kreślarski), mgiełki (glimmer mist, chalkboard, perfect pearls mist), crackle paint, farbki 3d, ecolina i inne.
Opowiem o mediach, różnicach między nimi, o możliwościach ich zastosowania.
Będziemy chlapać, drzeć, gnieść, postarzać na różne sposoby.
Podczas zajęć zapewniamy materiały i akcesoria.
Efektem naszej zabawy będzie oryginalny shadowbox: niekoniecznie z czaszką ;)

Proszę przynieść we własnym zakresie fartuszek, nagrzewnicę i matę/podkładkę.
*
Gorąco zapraszam na Zlot oraz na warsztaty :)
step 1

step 1

Zrobienie sobie nowego żurnala było świetnym pomysłem! Chyba nie ma dnia, w którym leżałby spokojnie. Raz zrobię tło, następnym wkleję wycinek z gazety, ewentualnie napiszę cytat z filmu...
Making new art-journal was a great idea! Probably there isn't a day without this. Once I create the background, add scraps from newspaper, or write a quote from a movie...
*
Na SODAlicious trwa pierwsze wyzwanie żurnalowe. Od razu przypomniał mi się wycinek z gazety "Wszystko zaczęło się w dniu, gdy okazało się, że mały chłopiec..." coś w ten deseń. Oczywiście popsułam (nie mam pamięci do cytatów) bo w oryginale brzmiało to po stokroć lepiej i iście demonicznie, budziło grozę... ale powyższe niedokończone zdanie komuś podarowałam:)
No to co? Trzeba było iść na spacer po kolażowej szufladzie. 
Nie wiem, co to za miasto... ale lubię to zdjęcie. Chyba zrobiono je w jednym z moich ulubionych momentów; kiedy zaczyna się ściemniać ale wszystko rozświetlone jest jak w nocy. :)
 At SODAlicious is first journal challenge. That immediately reminded me of a newspaper clipping, "It all began on a day when it turned out that the little boy..." something like that. Of course it's spoiled (I have no memory for quots) in the original it sounded a hundred times better and truly demonic, aroused the horror... but I gave someone this unfinished sentence :)
So what? I had to go for a walk in my collage drawer.
I don't know what city it is... but I like this photo. I think the photos were taken in one of my favorite moments, when it starts getting dark, but everything is lit up like at the night. :)

{ translation of inscriptions at flickr }

*
art journal

art journal

Patrzcie, niedobra ja! Dziś Dzień Scrapbookingu a ja do Was z kolażami ;)
I'm bad! Today is National Scrapbooking Day and I show you collages ;)

Na Scrapujących Polkach Jaszka zarządziła temat z serii, które uwielbiam. MUZYKA! Dokładniej tekst piosenki. Świetnie! -pomyślałam na poczatku... później główkowałam... jaki właściwie tekst powinnam umieścić w żurnalu???
On Scrapujące Polki Jaszmurka made challenge with one of my fav subjects! MUSIC! Precisely lyrics. Great! - I thought at the beginning and start wondering... what exactly song I should pick?

            "Przekleństwo Millhaven" czy "Little boxex" Malviny Reynolds?
     

     "La Bruja"?           "Paradise circus"?
     

Myślalam też o /I wondered also about: LuluRouge "Melankoli", "Roxanne", "Road Runner" Imeldy May, "With You now" Love De Vice...
Właśnie! Mogłabym tak bez końca!
 I could on and on...
Potrzebna mi była iskra... i znalazłam ją podczas ogarniania mojej kolażowej szuflady! Wycinek z kolorową prowadzącą babeczką od razu włączył "play", a w tle zabrzmiał Kavinsky z soundtracku "Drive":
 I needed a spark ... and I found it while cleaning my collage drawer! Scrap with colorful driving lady immediately turned on the "play" and I heard in the background Kavinsky's "Drive":


Przy okazji spróbowałam tego charakterystycznego sposobu pisania, jaki po raz pierwszy zobaczyłam u Wolfann.(Swoją drogą sprawdźcie, co Ania skleiła na to wyzwanie - wspaniały kolaż!)
By the way, I tried this characteristic way of writing, which I first saw in Wolfann


Posłuchajcie sobie kawałka, jest bardzo fajny. "Drive" też... specyficzny, ciekawy. +Możecie sobie popatrzeć na Goslinga ;)
Listen to the song and check "Drive" movie. I's interesting but very specific. +  Gosling's there;)

***
 Drugi żurnalowy wpis zrobiłam pod wpływem wyzwania Craft Artwork "5 słów". Pięć słów, które wyrażają Ciebie ale mówią to, czego reszta craftujących nie wie... Halo! Bardzo trudny temat! Te 5 słów, super, przyjemnie itd... ale... Czego o mnie nie wiecie? No właśnie ;) Nikt z takim pytaniem nie pomoże ;)
Nie mogę tego zgłosic, bo ma za duzy rozmiar ale i tak pokazuję:
The second entry I created for the challenges of Craft Artwork "5 words". Five words that express you, but they say what the rest of crafters not know ... Hello! A very difficult subject! These five words, cool, fun, etc. .. but ... What you do not know about me? ;) That's rightquestion without help;)
I can't add this, 'cause it;s to large for challenge, but I show you anyway:
 ("dream's house", "fire and water", "You are")


*
Na deser parę niedokończonych (w ogóle zaczętych?) stron. Tak sobie wklejam, co mi się podoba... Kiedyś się nimi zajmę.
At the end few work-in-progress (if begun?) pages. I add to journal what I like, what I found... I used to take care of them later.

*

*

Trzymajcie się!
See ya! 
dreams are closer

dreams are closer

Nie mogliśmy doczekać się wiosny, a lato nagle uderzyło nas w twarz powiewem gorącego powietrza! Wczoraj podczas jazdy autem mózg mi się rozgotował... Moja Zośka (tzn moje auto. Wy też swoje jakoś specjalnie nazywacie?) ma miejsce parkingowe pod drzewem... tylko szkoda, że drzewo jest nie po tej stronie,co trzeba... Dopiero wczesnym wieczorem na maskę wkrada się cień... W każdym bądź razie zamiast auta mam rozkręcany od świtu parowar, na kierownicy można smażyć jajecznicę. Zastanawiałam się nad znalezieniem jakiś nie-palczastych rękawiczek ale nie wiem, co gorsze w taki upał... czy trochę się poparzyć na początku jazdy czy opatulać ręce w cokolwiek.
Za to przedwczoraj wieczorem jechało mi się fantastycznie!
Może ktoś powinien mi zrobić zdjęcie z moją Zośką ;) do oscrapowania ;)
We couldn't wait for the spring and summer suddenly hit us in the facewith hot air! Yesterday while driving car my brain was over-boiled... My Zośka (Sophie - ie my car. You also named your car?) Has a parking place under the tree ... just a pity that the tree isn't on this side, what we need... From early morning my car turns into steamer. And you can fry eggs on steering wheel. I was thinking about finding a non-fingerlike gloves but I do not know which is worse in this heat: little burn on the start of a trip or gloves.
...but Sunday evening driving was fantastic! 

Maybe someone should take a picture of me with my Zosia for some layout;);)

To się rozgadałam! ...a chciałam pokazać strony nowego żurnala! Tak jest, zrobiłam sobie nowy żurnal. Pokażę go za jakiś czas. :) To pierwszy w nim wpis, o przesyłce ze spełnionymi marzeniami. Chciałoby się taką dostać, prawda? :)
This is babbled! I wanted to show pages from my new art journal! Yes, I made a new art journal. I'll show it for some time. :) This is the first entry in it: shipment of dreams. Everygody would like to get something like these, right? :)
 
Nigdy nie wyrzucam opakowań przesyłek jeśli mogę je jakoś wykorzystać. Zostawiam koperty (szczególnie te, które mają zadrukowane wnętrze), wycinam płaty folii bąbelkowej i namiętnie zbieram znaczki. Nie to, że jakaś filatelistka ze mnie ale lubię oglądać nowe wzory, wiec mam większą frajdę z przesyłek, na których znajduję oryginalne znaczki - widzicie tę uśmiechniętą gębę poniżej? Seria z owocami też jest dużo ciekawsza niż np. polskie dworki... Tłem scrapa urodzinowego była koperta z delikatnie zadrukowanym w szare nierówne paski wnętrzem. Znaczków używam stanowczo za rzadko...
Never threw away of packaging items if I can somehow use them. I leave the envelope (especially those that are printed on the inside), I cut patches of bubble wrap and passionately collecting stamps. I'm not a philatelist but I like to see new designs, so I have more fun with packages that contain the rarer stamps - you see the smiling face below? A series of fruit is also much more interesting than eg. Polish manor houses... The background of birthday page was printed envelope with a slightly uneven bars in the gray interior. I use post stamps not often...

Żeby nie przedłużać: tło to właśnie wnętrze koperty, po lewej naklejki priorytetowe, po prawej kompozycja ze znaczków.
Wszystko wpisuje się w mailartowe wyzwanie 7DotsStudio!
I don't want to extend so: background it's inside of envelope, priority sticker on the left, on the right composition of post stamps.
Everything for mailart challenge of 7DotsStudio!


*

Tagi

mixedmedia (161) kartki (85) scrapbooking (83) 3rd Eye (70) journal (68) tutorials (66) dark (61) Scraps of Darkness (58) kolaż (46) notesy (32) o produktach (24) lo (21) tagi (18) altered (16) halloween (15) warsztaty (11) albumy (10) dolls (8) muzyka (8) lalki (7) review (7) Kuretake (6) artykuł (5) ślub (5) monster high (4) steampunk (4) zakładki (4) fotografia (3) pudełka (3) home (2) pop-up (2) ramka (2) shadowbox (2) (anty)ramki i lustra (1) magnesy (1) quilling (1) recycle (1) vintage (1)
Copyright © 2014 Drycha - mixedmedia - craft - handmade , Blogger