Do journala Finnabair zbierałam się prawie tydzień czasu. Jak tu się wczuć w te stare rodzinne fotografie?
Próbę w moim journalu pokazałam Wam wczoraj, o {
TU}.
I needed almost a week for start entry in Finnabair journal. That was hard to feel Finn's old family photos. I showed You test page yesterday, {HERE}.
Z czeluści grubiutkiej koperty wypełnionej zdjęciami wybrałam fotografię Anny.
Zaintrygowało mnie jej zagadkowe spojrzenie.
From the dephts of envelope full of photos I chose photo of Anna.
I was intrigued by her mysterious look.
Stronę pokrywa mieszanka lakieru do włosów, kawy rozpuszczalnej i mediów.
Wszystko mieni się lub błyszczy! Nie ma tu NIC matowego.
You can find on my pages hair spray, soluble coffee and medias. Whole work sparkle, dazzle and shine! There's nothing matte!
Na cytat trafiłam...no właśnie, gdzie? Nie mogę znaleźć źródła, przepraszam :(
I found that quote... well... where? I can't find source, sorry :(
Bardzo trudno uchwycić, jak strona migocze... Fioletowe obszary mają opalizujący drobny brokat, który widać tylko gdy się mieni :)Tak, tak, same odbłyski światła! Wszystko dzięki Gelate od Art Anthology, które wygrałam w rozdawnictwie! Chcę więcej!!
All that dazzle thing is hard to catch on photo... All purple places have amazing opalescent fine glitter. Yes, You can see only reflection of light! thanks to Gelate from Art Anthology which I won in their giveaway:) I wanna more!
Wracając do uchwycenia efektu, świetnie odzwierciedla go bokeh (te kółeczka) na nieostrych zdjęciach. Polecam spojrzeć też na powyższe zdjecia, jeszcze raz :) Widzicie? :) Cud, miód, orzeszki :)
Back to catching sparkling on photo... best will be bokeh on below photos. Now back to previous pics and look again :) Do You see? :)
Ja tam się rozmarzyłam przy tym całym migotaniu... :)
I feel dreamy at all this flickering... :)