3 kwietnia 2012

Uwielbiam burze! Mieszkam na 10. piętrze, więc widoki są niezłe. Parę lat temu miałam fazę na łapanie piorunów (aparatem;) jednak w poniższej pracy nie o pioruny chodzi… Zachwyciły mnie  wyjątkowo ciemne chmury.
Dodatkami i ich ściśnięciem chciałam podkreślić gęstą, duszną przedburzową atmosferę, natomiast kryształki i chlapania mają zapowiadać wyczekiwany deszcz.
I love storms! I live at 10th floor and have quite good views ;) A few years ago I had a phase of catching lightning (by camera), but in this LO not the lightning comes... I've been delighted incredibly dark clouds.
Ding of additives emphasize the thick, stifling atmosphere before a stormcrystals and splashing announce the eagerly awaited rain.

*
Zauważyliście, ze dodałam na blogu opcję "czytaj więcej»"?  (Widoczne przy wyświetlaniu strony głównej) Dzięki temu - mam nadzieję - będzie tu nieco bardziej przejrzyście :) Mam jeszcze parę pomysłów ale jeśli coś wpadnie Wam do głowy - piszcie na drycha@wp.eu :)
Zapraszam do kliknięcia "czytaj więcej»" i obejrzenia detali pracy :)
Have you noticed "czytaj więcej»"? That's just "read more»". (Visible when you view the home page) I want to make my blog a bit more clearly :) I have some ideas but if something falls to you to mind - write to drycha@wp.eu :)
Feel free to click
"czytaj więcej»" and look at the close-ups :)
*

*
Więcej informacji o tworzeniu tego LO znajdziecie na Stryszkowym blogu - zapraszam!
More informations about these work at NaStrychu. Welcome!

Tagged: , , , ,

12 komentarzy:

  1. Świetnie Ci się udało tą przedburzową atmosferę pokazać!!! Też uwielbiam burze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. mroczno, bardzo mroczno :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. no faktycznie poczułam ten ściemniający moment przed burzą. Piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna oprawa do fantastycznego zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie to wygląda ;)! Jesteś mistrzynią ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. przewspaniale oddałaś duszną esencję burzy.
    poezja!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fantastycznie mrrroczny scrap! Ja tam burz nie cierpię - najchętniej schowałabym się pod łóżkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nooo, burze obserwowane z dziesiątego pysznie, ja je podziwiam z jedenastego piętra bloku na sporej górce, z widokiem na miasto,a potem rozlewiska rzeki i jeszcze parę kilometrów różnych terenów zielonych aż po horyzont gdzie miejscami wkrada się las. Z takich wysokości trudno nie lubić burzy.Taaa, rozpisałam się o widokach burzowych, a tu głównie o tego scrapa mi chodziło, że mnie mnie zachwyca , a najbardziej to, co się dzieje w okolicy prawego dolnego rogu fotografii. Hmm, nie wytłumaczę dlaczego, bo nie wiem - po prostu mnie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale czadowa oprawa dla tego zdjęcia! I chyba nie zwykła burza to była, tylko jakieś oberwanie chmury? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O kurcze...ta praca jest czaderska!!! Przepiękna. Taka w Twoim klimacie ale też fajnie ja "zmiękczyłaś" kwiatami i perełkami. Zdjęcie BOSKIE!!!A ta oprawa dodała mu charakteru.

    OdpowiedzUsuń
  11. Już trzeci raz wracam do Twojej pracy i stwierdziłam, że w końcu skomentuję ;). Zdjęcie z oprawą tworzą niesamowity klimat, a ja uwielbiam burze, szczególnie te letnie oraz trochę cięższe kolory. To LO jest chyba najlepszym, jakie widziałam do tej pory pod względem oddania klimatu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Zdjęcie niesamowite. Scrap idealnie podkreśla klimat, bardzo mi się podoba... Kiedyś też miałam taką burzową fazę, nie z dziesiątego piętra tylko na łące. Świetnie było, ale nabawiłam się reumatyzmu :)

    OdpowiedzUsuń

Drycha scrapbooking - handmade - dollmaking © 2013 | Powered by Blogger | Blogger Template by DesignCart.org